Kategoria: FAMILIJNE

0

BARSZCZ ZJEDZONY PRZEZ ALZHEIMERA

Kiedy rok w rok konsumowałam wyśmienity barszcz grzybowy autorstwa babci nie zastanawiałam się, że kiedyś może go zabraknąć. Myślałam przecież, że tak jedzą wszyscy i że na Wigilię barszcz zawsze był, jest i będzie....

0

KROK PIERWSZY – BEZSILNOŚĆ

Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec skutków alkoholizmu lub innej dysfunkcji rodzinnej, że przestaliśmy kierować własnym życiem. Kiedy w zeszły czwartek szłam wozić drewno opałowe do kotłowni metalowym zielonym wózkiem, który miałam ciągnąć za sobą...

0

EPIDEMIA SAMOTNYCH KOBIET

-Ty wiesz ile teraz jest samotnych kobiet? Tylko u nas w bloku chyba z pięć ! To traumatyczne spostrzeżenie mojej cioci zmusiło mnie do głębszej refleksji na temat zjawiska. Zresztą sama powyższa uwaga ze...

0

HELOŁI – HELOŁI

-Helołi, helołi ! Podśpiewuje moja środkowa latorośl wesoło podrzucając lewą nóżką. – Helołi, helołi-  podskakuje jeszcze żwawiej przemieszczając się pomiędzy salonem a korytarzem. Potem siada Julcia z Helenką przy małym seledynowym stoliku i wesoło...

0

MOJA WSPÓŁLOKATORKA GAYLE

Moja współlokatorka Gayle wstawała o 5-ej rano i biegała kilka kilometrów na rozgrzewkę, po czym szła na siłownię. Kiedy wracała do domu około 7-ej rano i przygotowywała w mikserze proteinowego szejka ja dopiero zwlekałam...

0

NASZE DZIECI UBIERAJĄ SIĘ W PEPCO

Moje dzieci ubierają się w P. Nie, nie  z wyboru ani nie z jego  braku wyboru, po prostu z konieczności. W mini-cheap-markecie przebierają kolorowe geterki i bluzeczki z rozciągającej się po pierwszym praniu bawełny....

0

DOM ZUŻYTY

Mieszkając od nowa w moim nowym starym domu odkryłam nieoczywistą oczywistość. Mój dom się zużywa w przeciwieństwie do mojego dawnego pomieszkiwania w notabene tym samym starym domu. Niegdyś, w czasach mojego dzieciństwa i dorastania...

0

NA NIEZBYT DOBRE I NA ZŁE….

-Czemu znowu jecie jajecznicę? -Dajcie se na wstrzymanie, zepsujesz dzieciom wątrobę! -Jak Ty przechodzisz przez ulicę? W ogóle się nie patrzysz! -Gdzie znowu sprzątnęłaś ten kosz na pranie? -Gdzie jest pasta do butów, znowu...

0

MORNING COFFEE

Kiedyś pijałam Starbucksa. Szczytem marzeń była dla mnie rano caramel latte i bez niej czułam się jak bez ręki. Pijałam Starbucksa w Charleston, Warszawie i Nowym Jorku. Wierna marce. Okazjonalnie w Dublinie, bo nie...